W środę (24 stycznia) w całym kraju odbywa się ogólnopolski protest rolników. Akcja ma przede wszystkim formułę „przejazdową” - traktory i inne wolno przemieszczające się maszyny, a nawet piesi przechodzący przez pasy, blokują drogi w kilkuset miejscach w całej Polsce.
W woj. łódzkim protesty zorganizowano m.in. w Łowiczu, Dłutowie, Piotrkowie Trybunalskim, Złoczewie, Konopnicy i Osjakowie. W Piotrkowie Trybunalskim na ulice miasta wyjechało ponad 100 traktorów.
- Dzisiaj z nami jest powiat: tomaszowski, opoczyński, radomszczański, są też rolnicy z okolic Kielc. Niektórzy wyjechali bardzo wcześnie, żeby tutaj dojechać - przemawiał do zgromadzonych w Piotrkowie rolników Janusz Terka z NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, które jest organizatorem protestów.
Dlaczego rolnicy wyszli na ulice?
- Protestujemy przeciwko polityce rolnej prowadzonej przez Unię Europejską, protestujemy przeciwko Zielonemu Ładowi, protestujemy przeciwko ograniczeniu żywności w Polsce i Europie – mówił jeden z rolników protestujących w Piotrkowie.
Polecany artykuł:
- Z Ukrainy przychodzi towar, który w ogóle nie jest przestrzegany i jest OK, bo ktoś w Brukseli powiedział, że trzeba pomagać. Też uważam, że trzeba im pomagać, ale w jakimś rozsądnym stopniu, a nie, że na łeb na szyję – tam pomagać, a tu zniszczyć wszystko, zlikwidować. Obudzimy się za 5 lat i co wtedy będzie? - pytał inny rolnik.
Zgodnie z wyjaśnieniami organizatorów protestu, dwa główne postulaty rolników to:
- wstrzymanie niekontrolowanego importu towarów rolno-spożywczych z Ukrainy i innych krajów pozaunijnych, niestosujących norm UE oraz przygotowanie strategii akcesyjnej Ukrainy do UE w obszarze rolnictwa z podziałem na sektory
- rewizja Wspólnej Polityki Rolnej, która powinna być spójną polityką regionów, uwzględniającą specyfikę rolnictwa na danym terenie (rolnicy sprzeciwiają się m.in. ograniczeniu produkcji roślinnej i zwierzęcej oraz nakładaniu kolejnych obostrzeń środowiskowych wynikających z Europejskiego Zielonego Ładu)
Polecany artykuł: